SABAT

 

Kuratorki: Lidka Krawczyk, Magdalena Lazar

Galeria Podbrzezie
29.10 – 27.11.2021

Artystki zaproszone do udziału w projekcie: Małgorzata Markiewicz , Natalia Kopytko, Marta Niedbał, Daria Malicka, Malwina Niespodziewana, Ewa Ciepielewska, Alicja Pismenko, Luka Woźniczko, Eliska Konecná, Katerina Olivová, Marta Ziółek, Dominika Olszowy, Kaja Gliwa, Luka Woźniczko

Kobieca energia twórcza potrafi przybierać przeróżne formy. Wynika z odwiecznej potrzeby dania upustu popędowi kreacji, która staje się siłą napędową świata. Kobieta tworząca, tkająca nitki swoich opowieści jest niczym czarownica zapatrzona w magiczną miksturę. Te alchemiczne narracje w sztuce są obecne w dziełach zaproszonych do wystawy SABAT artystek, które nie tylko wznoszą się ponad codzienne rytuały, ale też nierzadko nie obawiają się rzucania zaklęć, chcąc przedziurawić swoim głosem sytuacje pozornego komfortu. Echa magicznych i nadrealnych historii unoszą się zarówno w obszarze sztuki metafizycznej, jak i tej nawiązującej relacje z popkulturą. Co prawda każda z tych przestrzeni rządzi się swoimi własnymi prawami, jednak obie łączy pragnienie dosięgnięcia niewypowiadalnego, przepracowania grozy korzystając z alchemii i „romantycznej strony rzeczywistości”.

Kim dla nas i zaproszonych przez nas artystek jest owa postać czarownicy, wiedźmy? Dlaczego jest nam potrzebna właśnie teraz?

Wiedźma we współczesnej obyczajowości bywa poddawana opresyjnym procedurom, w tym wykluczeniu i marginalizowaniu jej obecności. Faktem jest, że kojarzy się pejoratywnie z tym wszystkim co ufundowane na marginesach poczucia smaku i kultury. Jest utożsamiana z przekroczeniem na każdym poziomie, fizycznym, psychologicznym, medycznym, politycznym, religijnym, ekonomicznym. Burzy porządek, wywołuje dyskomfort, domaga się zmian, krytykuje systemy ucisku. Jest mądrością, ale nie tą, którą można kojarzyć z racjonalnością dawnych filozofów. Jej wiedza nie ma nic wspólnego z logiką, w tym porządkiem kapitalistycznym. Chociaż i tam jej wizerunek znalazł swoje miejsce. Bo wiemy, że skonsumować można wszystko byle było dobrze przyprawione. Jest figurą bardzo poręczną, gdy chce się mówić o metafizyce i naturze. Od tego już tylko krok dzieli nas od mody na czarodziejstwo, kultury osobistego dobrostanu, którą można osiągnąć łącząc się ze swoją łagodną boginią. Jednak nie zapominajmy, że wiedźma to też przekleństwo.

W momencie, gdy pozbędziemy się uprzedzeń odkryjemy bogate pokłady kobiecej siły i potencji matki-natury, która potrafi uleczać, wspierać, dodawać otuchy, przepowiadać przyszłość, zaklinać rzeczywistość. To stopienie się w jedność ze światem roślin i zwierząt. To mądrość, tak bardzo nam potrzebna, by utorować drogę w chaosie nadaktywnych wymagań i komunikatów.

Kača Olivová | Alicja Pismenko